Blog o wyposażeniu wnętrz
wtorek Czerwiec 27th 2017

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 825
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 2

Letnie zbiory

Lato już dawno za nami. Pozostały po nim tylko mgliste wspomnienia wakacji nad morzem, słońca i piasku pod stopami. Nasze zamrażarki mają w swoich czeluściach jednak jeszcze kilka niespodzianek, które bardzo skutecznie mogą nam przypomnieć smak lata. Maliny, truskawki i jagody- to wszystko, co nam zostało z letnich miesięcy. Jak to wykorzystać?

sxc.hu

Wszystko zależy od fantazji

Zamrożone owoce możemy wykorzystać w zależności od naszych indywidualnych upodobań kulinarnych. Istnieje jednak jeden „must have”, który jest w stanie przeobrazić wszystkie nasze owocowe pomysły w prawdziwe dzieła kulinarne. Mam tutaj na myśli blender kielichowy (Więcej na:
http://www.philips.pl/
), który okazuje się niezbędny przy przyrządzaniu różnego rodzaju koktajli oraz musów. Najbardziej praktyczne są te z regulowaną mocą i szklanym, stabilnym kielichem o przesuniętym środku ciężkości, który jest wykonany z dobrej jakości szkła. Ważne jest jeszcze, aby zaopatrzony był on w różnego rodzaju łopatki ułatwiające mieszanie składników. Jeśli nie jesteśmy fanami tego typu przysmaków, zawsze możemy skłonić się w stronę pieczonych pyszności, które na pewno pamiętamy jeszcze z rodzinnych domów- już nasze babcie umiały przygotować niezwykle proste i pyszne kruche ciasta wyładowane po brzegi owocami. Niezastąpione również okazują się różnego rodzaju makarony z sosami przyrządzonymi z owoców, które są także niezwykle proste do wykonania.

Coś bardziej oryginalnego?

Dla koneserów bardziej oryginalnych smaków mamy propozycję przygotowania zupy owocowej. Przepis jest banalnie prosty i podobny do wykonania zwyklego kompotu- z tym, że do zupy dodajemy odrobinę smietany i doprawiamy cukrem według uznania. W zależności od naszego gustu, możemy dodać do potrawy makaron albo kukurydziane chrupki.

Jak widać, letnie owoce nie muszą być nudnie podane. Jeśli mamy tylko odrobinę odwagi, możemy eksperymentować z nimi na różnorakie sposoby i tym samym zatrzymać smak lata na całą zimę.

Zhakuj swoje szwedzkie meble!

…czyli Ikea Hackers na tropie innowacyjności Ciąg dalszy notki »

Prasowanie – nie takie straszne jak je malują

Moja mama zawsze powtarzała, że tata był wyjątkowym facetem: zanim się pobrali sam prasował sobie koszule. Ta dość trudna i wymagająca wprawy umiejętność, jest dziś o wiele łatwiejsza niż kiedyś. Nie oznacza to, że prasowanie męskich koszul jest zadaniem łatwym. Pozostało trudne do dziś, z tymże, że jest o wiele przyjemniejsze i zajmuje o wiele mniej czasu, niż naszym rodzicom. Porównajmy zatem stare z nowym i sprawdźmy jak na tle prasowania sprzed 20-lat wypadają nowe, nowoczesne żelazka.

Szybciej i wygodniej

Dzisiaj nie musisz już czytać składu tanin, z jakich są zrobione Twoje ubrania. Bez względu na to czy jest to bawełna, czy tworzywa sztuczne, możesz prasować w jednej, optymalnej dla wszystkich materiałów temperaturze. Jesteś sceptyczna? Wcale mnie to nie dziwi. Producenci nowych żelazek poddali jednak tkaniny wielokrotnym testom i znaleźli temperaturę, w której można bezpiecznie prasować różne materiały: od bawełny, po kaszmir. Mało tego, prasowanie stało się o wiele bardziej wydajne. Nowoczesna technologia, w jakiej zostały zaprojektowane nowoczesne żelazka systemowe Philips zapewnia brak zagnieceń, nawet w przypadku bardziej odpornych na prasowanie materiałów. Więcej na :
http://www.philips.pl/c/zelazka-z-generatorem-pary/26266/cat/

Bezpieczniej

Nowoczesne żelazka zaopatrzone są w funkcję automatycznego wyłączania się. Urządzenie wyłączy się, jeśli pozostawiłaś je bez nadzoru przez 10 min. Jest to chyba jedno z najlepszych, możliwych udogodnień w przypadku używania tego typu urządzeń. Dzięki temu roztargnienie, czy chwila zapomnienia, nie grozi już pożarem domu. Dzisiejsze żelazka zaopatrzone są również w cicho działające generatory pary, które wtłaczają ją głęboko w tkaninę, niwelując wszelkie zagniecenia. Precz zatem szklance wody i ręcznemu zwilżaniu zagnieceń, z czym męczyły się nasze mamy.

W porównaniu ze starymi, dość masywnymi żelazkami z lat 80-tych, nowsze znacznie mniej ważą. Ich stopa, nie tylko jest łatwiejsza w czyszczeniu, ale i gładko sunie po tkaninie. Te zachwycające w swojej prostocie udogodnienia, są jednak rewolucyjne i sprawiają, że nasze życie staje się łatwiejsze, a codzienne czynności przyjemniejsze. Już nie musisz być, jak mój tata, mistrzem w prasowaniu koszul. Wystarczy, że będziesz miał dobre, nowe żelazko.

Zrób to sam…

…czyli 1001 sposobów na wykorzystanie wolnego czasu i urozmaicenie wystroju swojego domu :)

Drewniana taca wg Aliny (Design Your Life)

źródło:
http://designyourlife.pl/misz-masz/diy-drewniana-taca/

 

Stolik z palet wg Mr.Kate
źródło:

Butelki w roli wazonów

Gdzie warto zajrzeć czyli przegląd blogów

Witajcie :)  Dzisiaj garść inspiracji czyli moje trzy ulubione blogi, których tematyka jest związana z urządzaniem wnętrz (ale nie tylko) :) Pierwsze dwa to blogi polskich autorek, natomiast ostatni to połączenie sił kanadyjskiej i australijskiej :)

Magiczny Domek (magicznydomek.blogspot.com)

Wszystkiego po trochu :) Trochę kosmetyków, duuużo dobrego jedzenia, garść migawek z życia codziennego oraz wiele inspiracji na ciekawe urządzenie swojego domu. Wystrój Magicznego Domku jest niezwykle przytulny i bardzo w moim guście. Wiele dekoracji  zmienia się tam wraz z porą roku. Takie sezonowe detale to bardzo ciekawy pomysł na odświeżenie wnętrza.

Design Your Life (designyourlife.pl)

Lifestylowy blog 23-letniej projektantki wnętrz. To co od razu zwróciło moją uwagę to świetne zdjęcia oraz tony pomysłowych projektów DIY wartych zrealizowania :) Podziwiam za kreatywność! Alina – bo tak ma na imię autorka bloga prowadzi – również kanał na YouTube, który według mnie jest świetnym uzupełnieniem.

Desire To Inspire (desiretoinspire.net)

Ten blog dotyczy już stricte urządzania wnętrz. Dwie autorki – Kanadyjka Kim i Australijka Jo prezentują nam prace projektantów wnętrz z całego świata, od Kanady przez Polskę aż do Australii. Od nowoczesnych apartamentów po domy na łódce :)

Menu na chłodne dni, czyli co jeść jesienią

Nie da się zaprzeczyć, że nasze samopoczucie w dużej mierze zależy od tego, co jemy. Nie ma takiej diety, która (przynajmniej w naszym klimacie) sprawdzi się przez okrągły rok. Specjaliści od żywienia dowodzą, iż menu należy dostosowywać do pory roku, korzystając z tego, co najlepsze oferuje nam natura w danych miesiącach. Nie warto kupować truskawek zimą, są hodowane sztucznie i nie mają ani pożądanego smaku ani wartości odżywczych. Co zatem powinniśmy serwować naszemu organizmowi jesienią?

Ciepły posiłek dodaje energii

W chłodne dni najczęściej mamy ochotę na coś ciepłego, i dobrze, bo właśnie tego potrzeba naszemu organizmowi. Dotyczy to także śniadania, które, jak wiadomo, jest najistotniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Idealną propozycją jest zupa mleczna z dodatkiem pełnoziarnistych płatków i rodzynek. Zamiast cukru, użyjmy miodu – jest pyszny i ma walory odżywcze, warto dodać go również do herbaty (ale nie wrzącej, która pozbawi go wartości). Na obiad czy kolację również warto zaserwować zupę, która rozgrzeje organizm i doda energii. Szczególnie godne polecenia są zupy-krem, pomogą je przygotować wielofunkcyjne roboty kuchenne (Czytaj więcej: www.philips.pl). Zmiksować można właściwie każdą zupę: pomidorową, brokułową, cebulową. Ciekawą propozycję stanowi słodko-pikantna zupa dyniowa z dodatkiem ziemniaków, jogurtu, czosnku, carry i gałki muszkatołowej.

Krajowe dobra

Jesienią warto korzystać z wyhodowanych w Polsce, sezonowych owoców i warzyw, zamiast kupować te importowane. Niech nas nie kuszą sprowadzane z zagranicy cytrusy, z ich spożywaniem trzeba poczekać do lata. Marchewka, buraki, seler, pietruszka, kiszona kapusta mogą stanowić podstawę jesiennego menu. Sok marchewkowy to jak najbardziej wskazany napój. Jeśli chodzi o owoce, warto sięgnąć po krajowe jabłka, gruszki, śliwki, nie bójmy się też suszonych owoców. Pieczone jabłko czy gruszka z dodatkiem miodu i cynamonu może stanowić również pyszny i zdrowy deser. W chłodne dni nie żałujmy sobie warzyw i owoców pod każdą postacią – kiszonych, marynowanych czy gotowanych.

Jesienne menu powinno obfitować w zioła i przyprawy. Czosnek i cebula to nasi sprzymierzeńcy w budowaniu odporności. Z kolei mało popularny w Polsce imbir ma nie mniejsze zalety – oczyszcza organizm i rozgrzewa; z powodzeniem może stać się składnikiem zup, sosów, a nawet ryb.

//

Zapomniany mebel czyli o fotelach bujanych

Zapewne większości z nas bujane fotele kojarzą się z domami naszych (pra)dziadków. Najczęściej podczas planowania wyposażenia salonu ograniczamy się jedynie do zakupu kanapy oraz kilku standardowych foteli. Odpowiednio dobrany do wystroju fotel bujany może stanowić unikalny dodatek w naszym pokoju oraz dodać mu przytulności. Należy również wspomnieć o tym, że gwarantuje on ogromny komfort użytkowania :) Uwierzcie mi, nie ma nic lepszego niż spędzenie ponurego, jesienno-zimowego wieczoru w wygodnym fotelu przy dobrej książce i kubkiem ciepłej herbaty w dłoni.  Na rynku dostępnych jest wiele foteli bujanych, w różnych stylach i kolorach. Na pewno każdy znajdzie coś co będzie odpowiadało jego gustowi.

Mój faworyt :)

źródło fot.: stylecarrot.com

A tutaj świetny pomysł – fotel z lampką. Ruch krzesła bujanego ma generować prąd dla żarówki.  Jest to projekt, który wygrał konkurs Designboom.

źródło: futureblog.pl

Skandynawskich inspiracji ciąg dalszy

Dzisiaj na pierwszy plan wysuwają się łazienka oraz hol. Skandynawski, minimalistyczny design jest wprost stworzony dla mniejszych pomieszczeń.

Łazienka:

łazienka

źródło fot.: wnetrzarium.pl

łazienka

źródło fot.: pintrest.com

łazienka

źródło: myscandinavianhome.blogspot.com

łazienka

źródło fot.: freshome.com

Hol:

źródło fot.: alvhemmakleri.se

źródło fot.: alvhemmakleri.se

źródło fot.: alvhemmakleri.se

źródło fot.: alvhemmakleri.se

Ewolucja dobrej kawy

Kawa w naszym kraju już od kilku lat zyskuje coraz większą rzeszę zwolenników, a przecież jeszcze jakiś czas temu świadomość naszych rodaków dotycząca parzenia tego napoju nie wykraczała poza umiejętność wsypania do filiżanki jednej łyżeczki kawy rozpuszczalnej i zalania jej wrzącą wodą. Czasy się jednak zmieniły, powstają coraz to nowe kawiarnie, coraz to wykwintniejsze mieszanki, coraz to bardziej horrendalne ceny. Ale dlaczego nie mielibyśmy pić takiej kawy również w domowym zaciszu?

źródło fot.: flickr.com/people/72396314@N00

 Najważniejszy pierwszy krok

 Pora zdementować powszechie panujące przekonnie, że trzeba być ekspertem w dziedzinie kawy, aby dobrze ją przygotować. Najważniejsze jest nasze nastawienie, chłonność wiedzy i chęć poszerzania horyzontów smakowych. Każdy barista przecież gdzieś zczynał.

Pierwszym krokiem może być tutaj kupno porządnego ekspresu do kawy, który jest niezbędny, jeśli naprawdę chcemy zainteresować się tym tematem. Najlepsze ekspresy (szczegółowe informacje na :
http://www.philips.pl/c/saeco-filizanka-do-espresso-fasoli/182590/cat/
) wcale nie muszą być tymi najdroższymi, ale warto jednak zainwestować w rzecz, która będzie mogła służyć nam przez lata. Kolejnym krokiem musi być również zakup odpowiedniej odmiany kawy. W Internecie możemy znaleźć wiele informacji dotyczących wszelkich jej odmian na świecie. Od nas zależy, czy zdecydujemy się na aromatyczne ziarna brazylijskie, czy może bardziej będą nam odpowiadać te przywiezione z Etiopii. Co jeszcze nam się przyda? Na pewno pobieżna wiedza na temat sposobów przyrządzania kawy. Jest przecież tak wiele metod, że nawet doświadczeni bariści potrafią się pogubić w ich zawiłościach.

Jeśli wykonamy te trzy kroki, możemy być pewni, że jesteśmy już bardzo blisko kawowej doskonałości. Pamiętajmy jednak, że to trening czyni mistrza, a drobne potyczki nie powinny spędzać nam snu z powiek- nie jest to przecież najprostsza czynność na świecie.

Kawa może być nie tylko niezwykłą pasją, która w naturalny sposób nas pobudzi do życia, ale może także wyzwoli w nas chęć dalszego zgłębiania smaków pochodzących z całego świata. Każdy z nas otrzymuje możliwość doświadczenia na własnym podniebieniu, że to, co do tej pory było nieco zaniedbaną codziennością, teraz może zostać naszym ulubionym porannym rytuałem.

//

Inspiracje: skandynawski styl

Napisanie pierwszego posta na blogu zawsze było dla mnie nie lada wyzwaniem. Co należy w nim napisać? Powitać potencjalnych obserwatorów i zachęcić do pozostania ze mną na dłużej? A może nie pisać nic i od razu przejść do rzeczy? Najlepiej chyba połączyć jedno z drugim :) A zatem…

Witam wszystkich czytelników i od razu zapraszam na bardziej treściwą część tego posta traktującą o…

…stylu skandynawskim, który od pewnego czasu jest moim ulubionym. Prosty – dla niektórych może surowy – design. W neutralnych barwach przez co nie jest ani kobiecy ani też przesadnie męski.

Sypialnia:

sypialnia

źródło fot.: limetti.pl

Dominująca biel, która rozjaśnia pokój oraz ciemne dodatki

Salon:

salon

źródło fot.: alvhemmakleri.se

Biel i czerń – duet doskonały

salon

źródło fot.: skonahem.com

Kreatywne wykorzystanie palet – jak dla mnie fantastyczny pomysł :)

Kuchnia:

kuchnia

źródło fot.: alvhemmakleri.se

Surowa, ceglana ściana idealnie komponuje się z drewnianym blatem i białymi szafkami

Po więcej skandynawskich wnętrz polecam zajrzeć do źródeł podanych pod fotografiami. Można tam znaleźć na prawdę dużo inspiracji i wykorzystać niektóre pomysły w swoim domu :)

//

 Page 2 of 2 « 1  2